Link 17.05.2012 :: 13:11
Komentuj (1)przegnałam na chwilę pesymizm
lekarz się odwleka, będzie chyba w najbliższym tygodniu, już po wszystkich imprezach
przedwczoraj i wczoraj praca w domu
dziś zakupy
to cud, ale nabyłam trzy naprawdę fajne bluzki
dwie pary ślicznych czarnych klapek
bieliznę dla K.
w planach były jeszcze półbuty (niestety 37 za małe 38 za duże-jaką ja mam do cholery tę stopę?)
i buty na obcasie
oraz spódnica
ale obejdzie się.
coś znajdę w domu.
ważne, że mam bluzki, bo inaczej paradowałabym na tej komunii nago.
swoją drogą śmieszy mnie troszkę to szykowanie, jakby co najmniej na wesele
ehh dziś ludzie ...odrobinę przesadzają.
i te prezenty komunijne... może pozostawię bez komentarza
wątpię czy to dziecko wie, że może w końcu w pełni uczestniczyć we mszy św.
czy tylko czeka na laptopy i różne takie
ludzie każdą uroczystość materializują do granic możliwości.
ooo tak już wkrada się pesymizm
widzicie jak działa ten mechanizm :p
...
wczoraj oglądałam Czerwoną Różę Stephena Kinga
w nocy
sama
oh. i po co ja to sobie robię?
kończę, bo moja łepetynka chyba zaraz wybuchnie
kupiłam K. szczekającego i łażącego pieska-zabawkę
i chyba nie wyłączy go dopóki nie padną baterie...
ale poświęcę się i wytrzymam :)
18.01
ps. piesek już popsuty
ps2. Lonely, nie wiem, czy to przeczytasz, ale jeśli tak, odezwij się do mnie. Co się stało? Czemu już nie blogujesz..? Mój adres: blackdress18423@gmail.com
Link 16.05.2012 :: 20:40
Komentuj (1)
to naprawdę zabawne jak ładne rzeczy mogą całkowicie nie pasować do drugiej osoby, gdy idealnie pasują tej pierwszej.